Rozmowy pociągowe
Pociąg do Torunia
a w środku – stara znajoma.
Masz ci los.
Podchodzę, uprzejmie zagaduję
Pytam się co u niej ona się pyta co u mnie
Ja udaję, że jej słucham
Ona udaje, że mnie słucha
Stukot kół, gówno słychać
Ale to nic nie przeszkadza
I tak sobie gawędzimy
Ja udaję, że się uśmiecham
Ona udaje, że na mnie patrzy
Pełna harmonia i porozumienie
zostaw komentarz